„Radium Lady”. Kalendarium pierwszej podróży Marii Skłodowskiej-Curie do Stanów Zjednoczonych, 1921

dr Dominika Korzeniowska

Pierwsza wizyta Marii Skłodowskiej-Curie w Stanach Zjednoczonych trwała sześć i pół tygodnia, od 11 maja do 25 czerwca 1921 roku, nie licząc podróży transatlantykiem. Jej głównym celem było przyjęcie z rąk prezydenta USA Warrena G. Hardinga (1865–1923) daru w postaci grama radu o wartości 100 000 dolarów. Fundusze na jego zakup zgromadzono w ramach zbiórki, głównie wśród kobiet amerykańskich, której pomysłodawczynią była dziennikarka Marie Mattingly Meloney (1878–1943), znana w życiu zawodowym jako Mrs. William Brown Meloney, nazywana przez przyjaciół Missy.

W związku z wizytą Marii Curie w USA szereg instytucji pragnęło uhonorować jej dokonania, między innymi przyjmując ją w poczet członków lub nadając tytuł doktora honoris causa. Plan trwającej czterdzieści sześć dni podróży przewidywał pierwotnie przystanki w trzydziestu miejscach. Na życzenie noblistki w programie uwzględniono trzy punkty: wizytę w Canonsburgu (Pensylwania) – w zakładzie Standard Chemical Company z Pittsburgha, który wyprodukował gram radu dla Marii Curie, oraz zwiedzanie cudów natury – Wielkiego Kanionu (Arizona) i wodospadu Niagara (Nowy Jork)[1]. Ze względu na stan zdrowia Radium Lady, jak niekiedy nazywano uczoną[2], część zaplanowanych wydarzeń zostanie odwołana.

Inicjatorka podróży, Marie Meloney, dziennikarka związana między innymi z redakcjami „Washington Post”, „Denver Post”, „Sun”, „Everybody’s”, następnie redaktor naczelna jednego z sześciu głównych amerykańskich pism dla kobiet „The Delineator”, była jedną z pierwszych kobiet, które uzyskały miejsce w loży prasowej Senatu USA[3]. Utykająca po wypadku konnym z okresu dzieciństwa, niezastąpiona Missy będzie w czasie wizyty pełnić szereg funkcji, zmieniając się w zależności od potrzeb w „gospodynię, organizatorkę imprez, agentkę turystyczną, psycholożkę, mówczynię motywacyjną, osobistą asystentkę, publicystkę, pielęgniarkę i zaufaną towarzyszkę”[4]. 

service-pnp-ggbain-32200-32254vjpg

 Marie Mattingly Meloney na pokładzie liniowca Olympic. Nowy Jork, 1921. Library of Congress,

Prints & Photographs Division 

Historia jej przyjaźni z noblistką rozpoczyna się od wywiadu, którego uczona udzieliła dziennikarce w maju 1920 roku. Spotkanie poprzedziły długotrwałe zabiegi Meloney. Wobec braku odpowiedzi na kilka próśb o wywiad zwróciła się o pomoc między innymi do Stéphane’a Lauzanne’a, redaktora naczelnego „Le Matin”, który jednak nie mógł jej pomóc[5]. Podczas pobytu w Paryżu w 1920 roku Meloney przesyła Marii Curie liścik: „Mój ojciec, który był lekarzem, mówił mi zawsze, że niepodobna jest przesadzić w odmawianiu ważności jednostkom. Ale Pani jest dla mnie ważna już od lat dwudziestu – i tylko przez kilka minut chciałabym Panią widzieć”[6].

Otrzymawszy wiadomość, noblistka przyjęła amerykańskiego gościa w Instytucie Radowym w Paryżu. Podczas rozmowy Maria Curie wskazała lokalizację radu, którym dysponowano w Ameryce, przyznając, że jej laboratorium posiada tylko jeden gram cennego pierwiastka, a sam proces pozyskiwania go nie został przez nią i jej męża, Piotra Curie, opatentowany. W następstwie rozmowy Meloney podjęła szeroko zakrojoną kampanię mającą na celu zbiórkę pieniędzy na gram radu dla uczonej. Jego cena rynkowa wynosiła wówczas 100 000 dolarów.

Dziennikarka liczyła początkowo, że uda jej się nakłonić dziesięć majętnych kobiet do udzielenia wsparcia finansowego w wysokości 10 000 dolarów każda, co jednak nie doszło do skutku. W wyniku między innymi kampanii prasowej prowadzonej przez Meloney na łamach „The Delineatora” zakup grama radu sfinansowały tysiące kobiet, w tym między innymi studentki college’ów wpłacające jednodolarowe datki.

Znaczącego wsparcia udzieliła także grupa prominentnych mężczyzn, wśród nich między innymi dr Robert Abbe[7] (1851–1928), pierwszy amerykański chirurg używający radu w leczeniu. Weszli oni pod przewodnictwem dr. Francisa Cartera Wooda[8] (1869–1951), dyrektora Crocker Memorial Cancer Research Laboratory, w skład komitetu naukowego, jednego z dwóch ciał utworzonych w ramach Funduszu Radowego im. Marii Curie (Marie Curie Radium Fund), powołanego w celu zgromadzenia środków na zakup radu. Drugi z komitetów, wykonawczy, zasiliły wpływowe kobiety, wśród których wiodącą rolę odegrały Harriet Moody (z domu Tilden, primo voto Brainard, 1857–1932), Elsie (Elizabeth) Mead (z domu Cleveland, 1876–1946) i Genevieve Brady (z domu Garvan, 1879–1938)[9].

Po zgromadzeniu znaczącej części funduszy wyzwaniem pozostawało nakłonienie nieprzepadającej za rozgłosem Marii Curie do przyjazdu do Stanów Zjednoczonych po odbiór radu. Meloney udało się przełamać zarówno jej niechęć do rozstawania się z córkami (które Missy zaprosiła do przyjazdu wraz z matką), jak i obiekcje natury zawodowej. Nie chcąc wyjeżdżać w czasie trwającego roku akademickiego, Maria Curie brała pod uwagę przyjazd jesienią. Tymczasem Meloney zależało na jej obecności w okresie wręczania dyplomów i przyjęciu przez nią właśnie wówczas tytułów honorowych szeregu amerykańskich uczelni. Wsparcia w tym zakresie udzielił Missy zaprzyjaźniony z Marią Curie rektor Sorbony Paul Appell. Marie Meloney zadbała także o to, aby gram radu zechciał wręczyć noblistce prezydent Stanów Zjednoczonych Warren G. Harding[10].

W opublikowanym fragmencie artykułu wykorzystano zdjęcia ze zbiorów Library of Congress.

Pełny tekst artykułu Radium Lady. Kalendarium pierwszej podróży Marii Skłodowskiej-Curie do Stanów Zjednoczonych, 1921” do pobrania.


[1] Shelly Emling, Maria Skłodowska-Curie i jej córki. Opowieść o najsłynniejszej w dziejach rodzinie naukowców, przeł. Wojciech Górnaś, Warszawa 2013, s. 104. Joel O. Lubenau, Wizyta Marii Skłodowskiej-Curie w Stanach Zjednoczonych w 1921 roku, „Nowotwory. Journal of Oncology” 2012, t. 62, nr 2, s. 124.

[2] Ann M. Lewicki, Marie Sklodowska Curie in America, 1921, „Radiology” 2002, t. 223, nr 2, s. 302.

[3] Susan Quinn, Życie Marii Curie, przeł. Anna Soszyńska, Warszawa 1997, s. 552. Rosalynd Pflaum, Grand Obsession. Madame Curie and Her World, New York 1989, s. 217.

[4] Julie Des Jardins, American Queenmaker. How Missy Meloney Brought Women Into Politics, New York: Basic Books, 2020, s. 121. Jeśli nie podano inaczej, cytaty w tłumaczeniu Dominiki Korzeniowskiej.

[5] Mrs. William Brown Meloney [Marie Mattingly Meloney], Introduction, w: Marie Curie, Pierre Curie. With Autobiographical Notes, transl. by Charlotte and Vernon Kellogg, with an Introduction by Mrs. William Brown Meloney, Mineola 2012, s. 3. Według R. Pflaum spotkanie zaaranżował pisarz Henri-Pierre Roché, który prawdopodobnie poznał Marię Curie w pracowni Auguste’a Rodina. Zob. Taż, dz. cyt., s. 218. Por. Bibliothèque nationale de France (BnF), NAF 18457, k. 4–8. List H.-P. Roché’a do Marii Skłodowskiej-Curie, 21 maja 1920.

[6] Ewa Curie, Maria Curie, przeł. Hanna Szyllerowa, przekł. uzup. Agnieszka Rasińska-Bóbr, Warszawa 2021, s. 417. Według Ewy Curie w przekazaniu listu pośredniczył znajomy Meloney, fizyk.

[7] Por. Skład komitetu naukowego Funduszu Radowego im. Marii Curie, w: Northwestern University Archives, List Marie Mattingly Meloney do Waltera Dilla Scotta, Nowy Jork, 25 lipca 1921, https://chemistry.northwestern.edu/about/newsletter/2020-newsletters/winter-2020-newsletter/marie-cu..., [24.04.2021].

[8] Por. Tamże.

[9] Mrs. W. B. Meloney, dz. cyt., s. 6. Por. Skład kobiecego komitetu wykonawczego Funduszu Radowego im. Marii Curie, w: Northwestern University Archives, List Marie Mattingly Meloney do Waltera Dilla Scotta…, dz. cyt.

[10] Jak wskazywał „The New York Times” z 14 kwietnia 1921 roku, wniosek w tej sprawie złożył wiceprezydent John Calvin Coolidge (1872–1933). Zob. Adam Krzyk, Wzór kobiety-uczonej. O wizycie Marii Skłodowskiej-Curie w Stanach Zjednoczonych, s. 251, https://rep.up.krakow.pl/xmlui/handle/11716/4353 [23.03.2021].

Recenzja powieści graficznej „Maria Skłodowska-Curie. Światło w ciemności”

Powieść graficzną Frances Andreasen Østerfelt, Anji C. Andersen i Anny Błaszczyk „Maria Skłodowska-Curie. Światło w ciemności” w przekładzie z duńskiego Bogusławy Sochańskiej opublikowało w 2020 roku poznańskie wydawnictwo Media Rodzina. Partnerem wydania jest Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Pomysłodawczynią książki jest Frances Andreasen Østerfelt, z wykształcenia doktor stomatologii, scenopisarka i wszechstronna duńska artystka, zajmująca się między innymi lalkarstwem. Publikacja stanowi świadectwo jej wieloletniej fascynacji życiem i działalnością Marii Skłodowskiej-Curie. Współautorkami książki są Anja C. Andersen, duńska astronomka, badaczka pyłu kosmicznego i popularyzatorka nauki, laureatka Stowarzyszenia Pisarzy Duńskich w dziedzinie literatury fachowej oraz Anna Błaszczyk, wielokrotnie nagradzana reżyserka filmów animowanych, graficzka, ilustratorka książek i prasy, scenarzystka.

W efekcie ich współpracy powstała publikacja łącząca słowo z obrazem, przeznaczona dla czytelników w różnym wieku. Historia pierwszej kobiety laureatki Nagrody Nobla została w niej opowiedziana w przystępny i budzący silne emocje sposób. Jako powieść graficzna książka stanowi odmianę komiksu. Sygnałem proweniencji są charakterystyczne dla gatunku dymki. Utwór nawiązuje także do tradycji powieści rozwojowej – okresowi od narodzin Marii Skłodowskiej-Curie do zdobycia i ugruntowania sławy (1867−1911) poświęcono większość książki, rozwijając w szczególności wątki dotyczące okresu dzieciństwa, młodości i epoki wspólnej pracy z Piotrem Curie. Powieść wpisuje się również w konwencję opowieści biograficznej dzięki chronologicznej prezentacji zdarzeń z życia uczonej oraz wykorzystaniu tekstów źródłowych, takich jak listy, „Autobiografia” czy tzw. „Dziennik żałoby” jej autorstwa.

123936357_3369214373146562_2531897280696968236_ojpg

W przekładzie na język polski zachowano zgodnie z oryginałem występujące w nim uproszczenia mające na celu uprzystępnienie treści młodszym odbiorcom, sygnalizowane podczas konsultacji merytorycznej. Za przykładową uznać można nieścisłość w kwestii komunikatu państwa Curie o odkryciu radu (1898), który nie został zaprezentowany przed francuską Akademią Nauk przez Piotra Curie, lecz przez Henriego Becquerela, jako że małżonkowie Curie nie byli członkami akademii. Podkreślić jednak należy, i są to niewątpliwe walory książki, że uwzględniono w niej kontekst historyczny, podejmując jednocześnie wyzwanie przedstawienia w sposób popularny treści z zakresu nauk ścisłych i naukowej biografii noblistki. Wysublimowana szata graficzna książki sprawia, że spełnia ona także oczekiwania estetyczne odbiorców.

Dużym atutem publikacji jest jej potencjał emancypacyjny. We wstępie duńskich autorek deklarują one: „W naszej książce chcemy opowiedzieć historię Marii Skłodowskiej-Curie (…).

123916541_3369214569813209_4546842087285852868_ojpg

Na przykładzie jej życia pragniemy przypomnieć, jak bogaty może stać się świat, jeśli stworzy się równe szanse dla wszystkich – niezależnie od płci, rasy i narodowości”. W tym kontekście odczytywać można metaforyczny podtytuł książki: „Światło w ciemności”. Został on także zinterpretowany w zakończeniu drugiego rozdziału powieści. Oto Maria opuszcza zniewoloną ojczyznę, wyjeżdżając „do Paryża! Do wolności i nauki, do światła w ciemności”. Powyższe odsyła do XIX-wiecznego Paryża jako „miasta światła”, Francji jako kolebki haseł oświeceniowych – „wolności, równości i braterstwa”, jak również do uniwersalnej symboliki światła, będącego odpowiednikiem takich, bliskich noblistce, wartości jak wolność i intelekt. W kontekście biograficznym światło uznać można również za synonimiczne określenie radu, którego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa radius, oznaczającego promień. Warto nadmienić, że za jeden z piękniejszych, poetyckich obrazów pary Curie zwykło się uważać ich wizerunek jako naukowców obserwujących świecący w ciemności rad. Maria, nazwana przez Maurice’a Rostanda w „Odzie do Pani Curie” siostrą Prometeusza, jest tą, która niesie światło pogrążonym w ciemności zniewolenia i niewiedzy. W przyjętej przez autorki perspektywie jej biografia – półsieroty wychowanej w zniewolonym kraju, pozbawionej, jak większość kobiet tej doby, praw cywilnych i politycznych – stanowi inspirujący przykład przekraczania uwarunkowań skutkujących dysproporcją szans.

Z metaforycznym tytułem książki dobrze współbrzmi jej szata graficzna. Z wyjątkiem stron otwierających rozdziały została konsekwentnie utrzymana w ciemnej tonacji. Rozjaśniają ją partie tekstowe, co przywodzi na myśl ludzkie, najczęściej kobiece głosy dobiegające z ciemności.

Polecam serdecznie, także jako ładnie wydaną książkę pod choinkę.

 

dr Dominika Korzeniowska


160. rocznica urodzin Ignacego Jana Paderewskiego

160 lat temu urodził się Ignacy Jan Paderewski (1860–1941) – genialny pianista, kompozytor, działacz społeczny i polityk, którego łączyły z Marią Skłodowską-Curie i jej rodziną liczne związki. W orbicie Skłodowskich stosunkowo wcześnie znalazła się także późniejsza żona pianisty i działaczka społeczna, Helena z Rosenów (1856–1934), primo voto Górska. Latem 1872 roku była towarzyszką matki Marii, Bronisławy Skłodowskiej, podczas kuracji przeciw gruźlicy w austriackim Hall. Nazwana przez nią w korespondencji „młodą i miłą bardzo panienk[ą]” [1], przeszła do rodzinnej legendy jako uosobienie urody. Rodzeństwo Skłodowskich wspominało ją żartobliwie jako wręcz zbyt piękną.

Projekt bez tytuu13png

Fragment listu Bronisławy Skłodowskiej do Eleonory Kurhanowicz, Hall, 25 lipca [1872]. MMSC, A 57

Przyszła noblistka poznała Paderewskich we wczesnych latach 90. XIX wieku dzięki doktorostwu Bronisławie i Kazimierzowi Dłuskim, siostrze i szwagrowi. Oprócz praktyki lekarskiej prowadzili oni w swym paryskim mieszkaniu przy d’Allemagne 92 nieformalny salon, gdzie spotykali się przedstawiciele ówczesnej Polonii, często emigranci polityczni. 

Projekt bez tytuu15png

Bronisława i Kazimierz Dłuscy, Paryż 1892. Ze zbiorów MMSC


Koncert pianisty, w którym Maria uczestniczyła wraz z Dłuskimi za namową Kazimierza, uwieczniła w biografii matki Ewa Curie. „Opisała fascynującą postać młodziutkiego, bardzo szczupłego człowieka o przedziwnej twarzy i aureoli płomiennie rudych włosów" [2]. Autorka tych słów, jeszcze jako utalentowana sześciolatka, zagrała na prośbę matki przed artystą, zyskując jego uznanie.  Maria zanotowała wtedy: Dziewiątego czerwca 1911 roku Ewa zaprezentowała się Paderewskiemu – gra Marlborough i Il pleut, il pleut bergère. Paderewski powiedział, że ona ma wyjątkowe zdolności (…) Czułam wielkie wzruszenie (…)" [3]. W tym samym roku, ważkim w biografii noblistki, Paderewski udzielił jej wsparcia w czasie tzw. afery Langevin – Curie, odwiedzając Marię, gdy mieszkała u zaprzyjaźnionych Marguerite i Émile’a Borelów w zajmowanym przez nich apartamencie na terenie École normale supérieure w Paryżu w okresie bezpardonowej nagonki prasowej, której była obiektem.

Oprócz nici sympatii i gestów solidarności oboje łączyła także troska o Polskę. Jej wyrazem było zarówno ich członkostwo w założonym w Szwajcarii po wybuchu I wojny światowej przez Henryka Sienkiewicza i Paderewskiego charytatywnym Komitecie Generalnym Pomocy dla Ofiar Wojny w Polsce (1915) [4], jak i memoriał Paderewskiego o Polsce złożony prezydentowi USA, Thomasowi Woodrowowi Wilsonowi, oraz list wyrażający wdzięczność Skłodowskiej-Curie dla Wilsona za jego stanowisko w kwestii utworzenia niepodległego państwa polskiego. Oboje byli również aktywni w okresie konferencji pokojowej w Paryżu, zakończonej podpisaniem traktatu wersalskiego. Paderewski – jako delegat pełnomocny Polski na tę konferencję, Skłodowska-Curie – witając w Lionie oficjalną delegację Naczelnika Państwa Polskiego, której przewodził wówczas w zastępstwie Paderewskiego Kazimierz Dłuski (4 stycznia 1919), oraz ułatwiając następnie polskim delegatom nawiązywanie kontaktów z francuską prasą i czynnikami oficjalnymi.

Gdy po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Paderewski został premierem, pełniąc również funkcję ministra spraw zagranicznych, minister w jego rządzie, Jan Łukasiewicz, zwrócił się do Marii Skłodowskiej-Curie z zaproszeniem objęcia katedry fizyki eksperymentalnej na Uniwersytecie Warszawskim [5]. Ze względu na zobowiązania zawodowe i życie rodzinne we Francji uczona nie przyjęła tego zaproszenia. Planując jednak wówczas utworzenie Instytutu Radowego w Warszawie, znalazła sprzymierzeńców zarówno w Paderewskim, jak i jego żonie Helenie. Już w 1919 roku Paderewska uważała instytut za „absolutnie konieczny” [6].

merge_from_ofoct1jpg

List Heleny Paderewskiej do Marii Skłodowskiej-Curie, Paryż, 17 lipca 1919. Bibliothèque nationale de France, NAF 18460, k. 6

W 1921 roku, w którym utworzono Towarzystwo Instytutu Radowego, noblistka poprosiła Paderewskiego, aby rozbudził w Ameryce ofiarność na ten cel [7]. O jego gotowości do poparcia inicjatywy Marii oraz o postępach w działaniu informował ją dr Józef Orłowski (1862−1943), literat, działacz polityczny i polonijny, pełniący wówczas funkcję plenipotenta pianisty. W lutym 1922 roku pisał do Skłodowskiej-Curie: „Nie potrzebuję zapewniać, jak gorąco przejął się tą sprawą niezrównany I.J. Paderewski. Zrobimy, co tylko możliwe” [8].

[1] List Bronisławy Skłodowskiej do Eleonory Kurhanowicz, Hall, 25 lipca [1872]. MMSC, A 57.

[2] E. Curie, Maria Curie, przekł. z jęz. fr. H. Szyllerowa, Warszawa 1997, s. 108.

[3] Cyt. za: S. Quinn, Życie Marii Curie, przeł. A. Soszyńska, Warszawa 1997, s. 365.

[4] List Komitetu Generalnego Pomocy dla Ofiar Wojny w Polsce do Marii Skłodowskiej, Vevey, 21 stycznia 1915. MMSC, M/225. Korespondencja polska Marii Skłodowskiej-Curie. 1881–1934, oprac. Krystyna Kabzińska i in., przekł. tekstów fr. Małgorzata H. Malewicz, Warszawa 1994, s. 122−123.

[5] List Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego do Marii Skłodowskiej-Curie, Warszawa, 4 marca 1919. MMSC, M/252. Korespondencja polska…, dz. cyt., s. 131.

[6] List Heleny Paderewskiej do Marii Skłodowskiej-Curie, Paryż, 17 lipca 1919. Korespondencja polska…, dz. cyt., s. 136−137. Dostępne w Internecie: Gallica.bnf.fr / Bibliothèque nationale de France. Département des Manuscrits, NAF 18460, k. 6 [19.11.2020].

[7] List Marii Skłodowskiej-Curie do Ignacego Paderewskiego, Paryż, 27 listopada 1921. MMSC, M/88, brudnopis w języku francuskim. Korespondencja polska…, dz. cyt., s. 176.

[8] List Józefa Orłowskiego do Marii Skłodowskiej-Curie, Chicago, 6 lutego 1922. MMSC, M/172. Korespondencja polska…, dz. cyt., s. 180−181.


dr Dominika Świtkowska

© Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie


13. rocznica śmierci Ewy Curie

13 lat temu, 22 października w 2007 roku, w swoim nowojorskim mieszkaniu zmarła Ewa Curie-Labouisse, młodsza córka Marii i Piotra Curie. Dożyła pięknego wieku – 102 lat.

W odróżnieniu od Ireny, która poszła śladami rodziców jako uczona, Ewa wybrała karierę artystyczną i literacką. Została znaną pianistką i pisarką.

W latach 30. ubiegłego wieku napisała biografię matki „Maria Curie", którą szybko przetłumaczono na inne języki i wydano w niemal 80 krajach. Książka została nagrodzona amerykańską National Book Awards i zekranizowana przez hollywoodzką wytwórnię MGM.

Ewa była także dziennikarką i korespondentką wojenną. Za zbiór relacji wojennych „Podróż wśród wojowników" nominowana została do Nagrody Pulitzera.

Gdy podczas II wojny światowej stanęła po stronie Charles’a de Gaulle’a i sił Wolnej Francji, rząd Vichy pozbawił ją obywatelstwa i skonfiskował majątek. Po wojnie udzielała się politycznie zajmując się sprawami kobiet. Była także wydawczynią „Paris-Presse”. Ponadto została specjalnym doradcą sekretarza generalnego NATO oraz „pierwszą damą UNICEF-u”.

Podziwiano ją nie tylko za jej osiągnięcia polityczne na arenie międzynarodowej, ale także za wyjątkową urodę i elegancję. „New York Times” uznał ją za jedną z najpiękniejszych kobiet Paryża okresu międzywojennego.
122446681_3330837003650966_2594520115713104656_ojpg
( Ewa Curie na Quai de Béthune, Paryż. Zdjęcie z albumu rodzinnego. Ze zbiorów MMSC )

Poliglotka, modelka i amatorka sportu. Ubierała się m.in. u Elsy Schiaparelli, a jej fryzury układał sam król fryzjerów Antoine – Antoni Cierplikowski. Zaliczana była do pierwszej dziesiątki najlepiej ubranych kobiet na świecie. Prasa uwielbiała Ewę za jej błyskotliwość, odwagę i skłonność do brawury. „New York Daily News” nazwał ją „Ewą o radowych oczach”. Gościła na okładkach „Vogue’a”, „Paris Match” (wcześniej „Match”) i „Time Magazine”, gdzie w roku 1940 jej portret opatrzono cytatem: „Wszyscy genialni mężczyźni i wszystkie genialne kobiety są po naszej stronie”.
122557248_3330843430316990_4030447580799180216_ojpg
(Okładka magazynu „Time" z 12 lutego 1940 r. ze zdjęciem Ewy Curie i podpisem "All the men and women of genius are with us". Ze zbiorów MMSC )

Lubiła żartować, że w jej rodzinie było pięć Nobli, dwa dla matki, jeden dla ojca, jeden dla siostry i szwagra, mąż też odbierał tę nagrodę. – Tylko mnie się nie udało. Wstyd dla rodziny...

122450433_3330836916984308_7237168968448588654_ojpg
( „Match” z 27 lipca 1939 r.  Ze zbiorów MMSC )

Zachęcamy do wysłuchania audycji Polskiego Radia poświęconej Ewie Curie, w której zawarto nagranie córki MSC z 1967 roku (z okazji otwarcia naszego Muzeum). Pięknie Panią Ève Curie Labouisse wspominają Małgorzata Sobieszczak-Marciniak i Dorota Truszczak:

https://www.polskieradio.pl/.../2094783,Ewa...
122434217_3330837066984293_8118497586382580499_ojpg
(Otwarcie Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie Polskiego Towarzystwa Chemicznego, 16 października 1967 r. W uroczystości uczestniczyła młodsza córka Marii i Piotra Curie – Ewa Labouisse-Curie z mężem, Henrym Richardsonem Labouisse, wnuki – Hélène Langevin-Joliot i Pierre Joliot, dzieci Ireny i Frédérica Joliot-Curie, oraz dziewięciu laureatów Nagrody Nobla. Na zdjęciu m.in.: Ewa Curie (pierwsza od prawej) i prof. Józef Hurwic, inicjator utworzenia Muzeum (pierwszy od lewej).

122438213_3330836966984303_4360996778957817729_ojpg
(10. czerwca 1999 roku Ewa Curie Labouisse, podczas ostatniego pobytu w Polsce, wzięła udział w uroczystości odsłonięcia Pomnika Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego, który został zaprojektowany przez Jana Staniszkisa (na zdjęciu po prawej stronie), męża Elżbiety Staniszkis - wnuczki Heleny Skłodowskiej-Szalay.)